Magdalena Franczak, "Włosy z pieca"
„Hairy Candies” to kolejna odsłona artystycznego projektu Magdy Franczak. Na czas trwania wystawy przestrzeń galeryjna dosłownie „obrasta” w sztukę o niepokojąco żywym charakterze. Całość tworzy świat intrygujący, ale i przerażający zarazem. Tajemnicze, włochate twory zdają się żyć własnym życiem – wyrastają ze ścian, szczelin i zakamarków galerii, samoistnie opanowując przestrzeń, niby niezależnie od woli artysty. Żywiąc się duchem czasu, specyfiką i historią danego miejsca, prowokują zwiedzającego do zastanowienia się nad ich przeszłością i pochodzeniem. Niepokoi i ciekawi zarazem wciąż wyczuwalny w powietrzu pierwiastek życia, które tliło się niegdyś w obserwowanych przez nas obiektach. Widz, choć w pełni świadomy, że znajduje się przed martwym przedmiotem, nie może oprzeć się wrażeniu, że któreś z osobliwych dzieł zmieni swe położenie, gdy tylko odwróci my się do niego plecami. Specyficzna atmosfera miejsca sprawia, że na łamach własnej wyobraźni, sięgając głęboko do swej podświadomości i mimowolnych skojarzeń, dopisujemy najbardziej zaskakujące scenariusze, pragnąc odkryć mroczne tajemnice dziwacznego świata. W znanej nam dotąd przestrzeni budzą się do życie nowe wątki i zastanawiające historie.
/więcej/
Otoczak, "Spokojnie"
Czy kult zmarłych stoi w opozycji do rozwoju medycznego? Ostatni wykład Dysku Gepperta przed wakacjami związany będzie z trudną tematyką śmierci. Socjolożka, Marta Zawodna, mówić będzie o ciele martwym i dwóch sposobach odnoszenia się do zwłok – sprzecznych, ale przenikających się.
Współczesne podejście do martwego ciała zawiera w sobie wiele sprzeczności. Z jednej strony mamy do czynienia z pośmiertną celebracją cielesnej powłoki człowieka (np. tanatopraksja), z drugiej zaś dokonuje się fragmentaryzacji zwłok i przenoszenia pobranych narządów, tkanek do wnętrza żywych ciał. Od XIX wieku w kulturze zachodniej każdy zmarły ma prawo do grobu i pomnika, ale tak samo szczątki każdego zmarłego mogą stać się jednym z wielu obiektów badań naukowych.
fot. Adrianna Surmiak
Socjolożka, Adrianna Surmiak, na podstawie przeprowadzonych badań postara się udzielić odpowiedzi na pytania związane z tematem prostytucji. W ramach Dysku Gepperta opowiadać będzie między innymi o kwestii znaczenia ciała dla samej prostytutki.
Prostytucja najczęściej rozumiana jest jako zaspokojenie pragnień seksualnych innej osoby dla
korzyści materialnych. Uprawianie tego procederu wiąże się z szeregiem praktyk cielesnych,
także poza ofertą seksualną, które mają zachęcić do skorzystania z proponowanych usług
oraz podwyższyć ich cenę. W przypadku prostytutek ulicznych i przydrożnych, najbardziej
zauważalnych w przestrzeni społecznej, praktyki te są powszechnie znane. Pomimo tego
rozpoznanie ulicznej lub dworcowej (rzadziej przydrożnej) prostytutki nastręcza trudności. Wcale
nieoczywista jest też przypisywana prostytutkom troska o wygląd własnego ciała i jego zdrowie,
przynajmniej w odniesieniu do tzw. prostytucji niższej. Zabiegi upiększające ciało są tu bowiem
wysoce selektywne, a niektóre praktyki cielesne destrukcyjne w skutkach.